test14

PLANOWANIE

Czy to kraj dla ciebie?

 

Gdy ktoś pyta gdzie odbyć swą pierwszą podróż do Ameryki Południowej, po krótkim wywiadzie zazwyczaj proponuję Peru. Dlaczego? Jak w żadnym innym kraju latynoskim pełno w nim wspaniałych ruin inkaskich więc jest co zwiedzać; osławione Machu Picchu odpowiednio podane naprawdę robi wrażenie; nie trzeba szukać kolorowo ubranych Indian, oni tu po prostu są na wyciągnięcie ręki czy też obiektywu; piękno przyrody zachwyca: majestatyczne Andy, kanion Colca z osławionymi kondorami czy też najwyżej położone jezioro żeglowne na świecie – Titicaca; przyciągające uwagę tajemnicze linie na płaskowyżu Nazca; w końcu dobra infrastruktura turystyczna co nie jest bez znaczenia przy planowaniu podróży.
Peru cieszy się popularnością od lat i jego sława nie słabnie. Wielu przybywa zobaczyć jeden z siedmiu cudów świata – Machu Picchu. Chętnie przyjeżdżają tu samodzielni backpakerzy, gdyż stosunkowo łatwo zwiedzać ten kraj i to bez znajomości języka hiszpańskiego. Ale najwięcej jest tu wycieczek w dużych grupach, zorganizowanych przez lokalne biura lub tez zakupione bezpośrednio u touroperatora w kraju ojczystym. Biura prześcigają się w urozmaicaniu trasy turystycznej, która tradycyjnie wiedzie przez Limę, Cuzco skąd Świętą Doliną Inków do Machu Picchu; Puno i jezioro Titicaca aż do Arepuipy, kanionu Colca i często do tajemniczych linii Nazca.
Jadąc do tego kraju można się spodziewać niezapomnianych atrakcji i wrażeń, pięknych, kolorowych zdjęć, udanych zakupów na indiańskich targach oraz przeniesienia się w zupełnie odmienną od naszej, europejskiej kulturę. A często właśnie chodzi o to w wypoczynku, by się oderwać od znanej na co dzień rzeczywistości – w Peru to się faktycznie udaje. Niestety nie ma co liczyć na chwile kontemplacji w ciszy ruin, samotne przechadzanie się zaułkami ulic czy też uważną obserwację życia Indian gdyż faktem jest, że w Peru w miejscach turystycznych turystów jest dużo. Chwała że to jeszcze nie tłum i oby jak najdłużej Peru nie stało się „masowym” Egiptem.
Kraj polecam wszystkim miłośnikom prekolumbijskich cywilizacji, a w szczególności pasjonatom ruin, architektury, zagospodarowania przestrzennego (warto zobaczyć miasta Inków); tym , którzy lubią zwiedzać kościoły (w Peru ich nie brakuje); lubiącym kontakt z przyrodą, górami; osobom aktywnym, chętnym na wypełniony plan zwiedzania każdego dnia. Peru jest idealne na wszelkiego rodzaju wspinaczki, trekkingi górskie a także wędrowanie po ruinach, po zaułkach miast. Dobrze będą się czuli również ci, których fascynuje odmienność we wszelkich aspektach: kultury, języka, ubioru, zachowań, wyglądu; którzy czerpią radość z poznawania nowego. Osobom zdrowym, bez problemów z krążeniem – w rejonach wysokogórskich może pojawić się choroba wysokościowa.
Zdecydowanie nie polecam tym, którzy oczekują luksusów, biernego wypoczynku tzn. leniuchowania a do pełni szczęścia potrzebują plaży i wysokich temperatur.

Jak zorganizować wyjazd?

Z kim pojechać? Samemu a może z żoną/ mężem/ przyjacielem/ kompanem? Wykupić wycieczkę w biurze podróży? Objazdową z dobrymi hotelami, tańszy tramping w hotelach turystycznych ale w mniejszej grupie czy może trekking? Albo spróbować samemu, na własną rękę zorganizować taką wyprawę. Przecież to nic trudnego.
Oczywiście wszystko zależy od preferencji, umiejętności, zasobu portfela a przede wszystkim chęci. Jeśli ktoś nie zna języków obcych i do tej pory nie podróżował samotnie trudno go będzie namówić na samodzielną wyprawę. Bezpieczne będzie zorganizowanie wyjazdu przez kogoś lub dołączenie do grupy z pilotem, który w razie potrzeby rozwiąże problemy.
W kwestii wyboru rodzaju wyjazdu tutaj nie najważniejsze są zasoby finansowe ale cechy charakteru, preferencje, nastawienie do życia, otwartość. Znam bardzo bogatych ludzi, którzy z upodobaniem jeżdżą na trampingi śpiąc w namiotach, hamakach i jeżdżąc rozklekotanymi autobusami chociaż mogliby nocować z najlepszych hotelach i popijać najdroższe alkohole. Ale ich wybór to przygoda i niewygody. Ale są też tacy, którzy zbierają bardzo długo na wyjazd i kupują najtańszą wersję w dużej grupie 25-30 osób licząc na luksusy i specjalne traktowanie. Zamiast cieszyć się widokami i przeżyciami reklamują brak ręcznika, kiepską wentylację czy ubogie śniadanie.
Zapraszam do zakładki Wyjazdy, gdzie znaleźć można szczegółowe informacje o rodzajach wyjazdów i ich charakterystyce. Pomogą w indywidualnym wyborze rodzaju wyprawy i uniknięciu niepotrzebnych rozczarowań.
Uwielbianą i promowaną przeze mnie formą jest samodzielny wyjazd. Wystarczą dobre chęci, przydatna jednak będzie znajomość języków obcych – wspaniale gdyby to był język hiszpański ale ze znajomością angielskiego da się przetrwać, szczególnie w miejscach turystycznych. Natomiast nie ma co liczyć na pogawędki na prowincji. Bardzo pomocne jest również doświadczenie w samodzielnych wyjazdach, chociaż tysiące studentów podróżuje po Ameryce Południowej będąc tam pierwszy raz i wracają cali i zadowoleni. Aby ułatwić entuzjastom pierwszą samodzielną podróż, na stronie znaleźć można garść przydatnych informacji o każdym z krajów oraz cenne porady dotyczące wyjazdu. Tym, którzy chcą wyjechać sami ale potrzebują wsparcia w zakresie Planu Podróży czyli indywidualnego programu oraz wskazówek dotyczących transportu, noclegów i atrakcji chętnie pomogę w przygotowaniu.
Jest również stosunkowo nowa w Polsce ale bardzo rozpowszechniona na świecie forma indywidualnych, zorganizowanych wyjazdów. Często nazywa się ją „szyciem na miarę” czyli ułożeniem całego pakietu zgodnie z preferencjami danej osoby. Jest to wyjazd z wybraną osobą albo w małej prywatnej grupie według programu przygotowanego specjalnie dla ciebie. Nie ma „męki” w dużej grupie i nie ma pilota ale też o nic nie trzeba się martwić, bo w zestawie jest pakiet rezerwacji hoteli i wszelkich wycieczek a na miejscu jest opiekun w j. angielskim. Zachęcam do tego rodzaju wyjazdu szczególnie osoby samodzielne, które nie lubią wyjazdów grupowych i chętne są do odkrywania świata na własną rękę.

Jak dotrzeć?

 

W przypadku Ameryki Południowej ogromny wydatek stanowi podróż samolotem. Bilety są drogie i raczej nie zanosi się na rewolucyjny spadek cen. Najprościej jest wykupić gotową wycieczkę ze sprawdzonym touroperatorem, gdzie w pakiecie jest przelot, noclegi i wyżywienie. Osoby chętne polecieć same do Peru muszą pogrzebać w ofertach linii lotniczych i promocjach. Oczywiście nie ma co liczyć na tani bilet w szczycie sezonu czyli w okresie europejskich wakacji. Wiele linii wypuszcza promocje na początku roku i można zdobyć tani bilet na lot w okresie styczeń – maj.
Z Warszawy do Limy lata linia KLM (przez Amsterdam) oraz Iberia (przez Madryd) – koszt przelotu w obie strony to od 3000 zł (w promocji) do ok. 4500 zł ( w sezonie). Zazwyczaj latam linią KLM dzięki przystępnym cenom i dobremu, szybkiemu połączeniu. Również są połączenia British Airways z przesiadką w Londynie.
Najtańszy jest lot linią Iberia. Koszt takiego połączenia (z Madrytu) to ok. 700-800 Euro. Ale dochodzi jeszcze dolot/ dojazd tamże. Najtańszy byłby dojazd autobusem, ale trzeba na to dwóch dodatkowych dni w jedną stronę. Tak długa trasa będzie bardzo męcząca, jeśli do tego dodać kilkunastogodzinny przelot. Jest jeszcze opcja dojazdu pociągiem do Berlina i stamtąd EasyJetem dostać się do Madrytu (kilkadziesiąt Euro). W przypadku lotu łączonego LOT do Madrytu i dalej Iberia do Limy należy wziąć pod uwagę fakt, że w przypadku opóźnień lotu z Warszawy do Madrytu i spóźnienia się na lot do Limy linia nie poniesie odpowiedzialności, gdyż należy do innego aliansu (Lot jest w Star Allianse a Iberia w Oneworld). Opóźnienia nie należą do rzadkości, szczególnie w okresie zimowym.
Posiadającym wizy amerykańskie proponuję szukania połączenia przez Miami, zazwyczaj sporo tańszego od tradycyjnego przelotu.

Kiedy jechać?

 

Warunki klimatyczne w Peru są zróżnicowane ze względu na rzeźbę terenu i prądy morskie. Wybrzeże znajduje się w zasięgu oddziaływania zimnego Prądu Peruwiańskiego stąd panuje tam klimat chłodny i suchy, z nieznacznym nasłonecznieniem, o małych opadach (warunki prawie pustynne). Lato na wybrzeżu trwa od grudnia do marca, niebo jest bezchmurne a temperatury sięgają 25-35°C. W pozostałych miesiącach nad morzem zalega garua – mgła przez którą prawie nie przedziera słońce. Widoki nie są zachwycające i choć temperatury tylko nieznacznie spadają to kąpiel w oceanie nie należy do przyjemnych.
W Andach temperatury są niskie – średnie roczne to ok. 15°C; opadów jest ok. 400-600 mm rocznie. Pora sucha przypada na kwiecień – październik, temperatury w ciągu dnia mogą przekroczyć 25°C, ale nocą spadają do ok. 10°C. Pora deszczowa zaczyna się w listopadzie i kończy w kwietniu, ale apogeum opadów często przypada na styczeń – luty.
Po wschodniej stronie Andów, w dorzeczu Amazonki panuje klimat podobny do adekwatnych terenów w Brazylii – zbliżony do równikowego, z temperaturami przez cały rok powyżej 20°C i opadami nawet ok. 2000 mm rocznie. Tereny tzw. dżungli najlepiej odwiedzać w porze suchej od kwietnia do października
Podsumowując, w poszczególnych krainach geograficznych panują różne warunki klimatyczne dlatego nie ma idealnej pory za zwiedzanie całego Peru. Biorąc pod uwagę fakt, że większość szlaku turystycznego (Cuzco, Machu Picchu, jezioro Titicaca, Arequipa) położone jest w Andach, najlepszym okresem na wyjazd jest czerwiec – sierpień czyli nasze lato, czas wakacji europejskich.
Z mapami pogody bywa bardzo różnie. Śledząc od kilku lat wskazówki w różnych periodykach, przewodnikach i książkach stwierdzić mogę, że dane często są niespójne. Na to nakładają się zmiany klimatyczne i wychodzi, że wtedy kiedy miało nie padać – leje, a w najgorszym okresie jest bardzo przyzwoicie. Poza tym pogoda lubi się zmieniać – listopad w Peru jednego roku jest bardzo słoneczny i bezdeszczowy, kolejnego pochmurny z częstymi opadami. Dlatego należy brać z przymrużeniem oka wszelkie ramy czasowe dla tzw. idealnej pogody.