W rytmie salsy: KUBA

  • 1 dzień: WARSZAWA / BERLIN  – HAWANA

    Przelot do Hawany. Transfer na nocleg.

    2 dzień: HAWANA
    Hawana kolonialna: Spacer zachwycającym bulwarem nadmorskim Malecon do Starej Hawany. Tam symboliczne przywitanie z boginią mórz i oceanów Yemaya przy pomocy kubańskiego rumu. Zwiedzanie kolonialnej starówki miasta wpisanej na listę Unesco. Wizyta w luksusowym hotelu kasynie zbudowanym w latach 30-tych przez Ala Capone. Wieczorem gorące tańce latynoskie salsa i rumba oraz pierwsze zaciągnięcie się lokalnym cygarem.

     

    3 dzień: HAWANA
    Do południa: Hawana rewolucyjna – przejazd na słynny z defilad Plac Rewolucji z gigantyczną podobizną Che Guevary. Wizyta w rządowym sklepie na kartki i nauka kubańskiego języka „migowego”.

    Po południu: Hawana szlakiem Hemingwaya – wizyta w willi – muzeum, gdzie znajdują się pamiątki po pisarzu m.in. groby jego wiernych psów i trofea z polowań oraz w wiosce rybackiej Cojimar, którą noblista uwiecznił w najsłynniejszym opowiadaniu „Stary człowiek i morze”. Wieczorem degustacja ulubionych drinków pisarza, zgodnie z jego maksymą „Najlepsze mojito w Bodeguita del Medio, a daiquiri we Floridita”.

     

    4 dzień: HAWANA – TRINIDAD

    Przejazd do Trinidadu, zabytkowego miasteczka kolonialnego słynącego niegdyś z targu niewolników. Po drodze będziemy mijać zmierzających brzegiem autostrady lokalnych farmerów guajiro na koniu i z maczetą. Zwiedzanie zabytkowego kościoła zamienionego po rewolucji na „Muzeum walki z bandytami”. O zachodzie słońca wyprawa do ruin na wzgórzu, skąd rozciąga się przepiękna panorama miasta. Dla chętnych lekcja salsy i zabawa w olbrzymiej jaskini, gdzie schronienia szukali piraci i zbiegli niewolnicy.

     

    5 dzień: TRINIDAD
    Wejście w świat tajemniczej afro kubańskiej religii potomków niewolników tzw. santería. Za specjalnym przyzwoleniem miejscowych obejrzymy domowe kaplice i ołtarze czarnej magii. Dla odważnych udział w ceremonii santeryjskiej, na której zdarza się wpaść w trans i doznać kontaktu z duchami przodków. Dla chętnych plażowanie nad Morzem Karaibskim.

     

    6 dzień: OKOLICE TRINIDAD
    Wyprawa do doliny cukrowni San Luis. Region ten słynie z plantacji trzciny i najwyższej na Kubie wieży Iznaga, służącej dawniej do pilnowania niewolników. Własnoręcznie wyciśniemy guarapo czyli sok z trzciny cukrowej. W nocy praktyczne wykorzystanie nabytych umiejętności tanecznych na „trynitarskich schodach”, gdzie odbywa się największa zabawa pod gołym niebem.

     

    7 dzień TRINIDAD – SANTIAGO DE CUBA
    Wizyta w barze kategorii III – tylko dla Kubańczyków, gdzie w menu widnieją tylko trzy pozycje. Jakie? O tym przekonamy się osobiście. Degustacja „Królowej Karaibów” czyli langusty w „nielegalnej” restauracji. Całonocny przejazd do Santiago de Cuba, drugiego co do wielkości miasta Kuby, w którym El Comandante ogłosił 1 stycznia 1959 roku zwycięstwo rewolucji.

     

    8 dzień: SANTIAGO DE CUBA
    Spacer po głównym placu miasta, gdzie zachował się dom pierwszego hiszpańskiego gubernatora Kuby, konkwistadora Diego Velazqueza. Wizyta w koszarach Moncada, zaatakowanych w 1953 roku przez rebeliantów dowodzonych przez młodego Fidela Castro. Degustacja rumu bezpośrednio w jego wytwórni. Wieczorem dla chętnych zabawa w XVIII-wiecznej Casa de la Trova, najsłynniejszym domu tradycyjnych ballad kubańskich.

     

    9 dzień: PARK NARODOWY SIERRA MAESTRA
    Wyprawa do parku – bazy wypadowej oddziałów Castro w czasie rewolucji. Wejdziemy po 452 stopniach i stalowej drabinie na szczyt Gran Piedra (1227 m n.p.m), z której przy dobrej pogodzie widać bazę Guantanamo. Zaskakująca wizyta w Dolinie Prehistorii, gdzie znajduje się kubańska wersja Parku Jurajskiego.

     

    10 dzień: CIEGO DE AVILA, wyspy tropikalne
    Przejazd do Ciego de Avila, bazy wypadowej na archipelag wysp tropikalnych zwanych Ogrodami Króla, gdzie znajdują się jedne z najpiękniejszych plaż Kuby.

     

    11 i 12 dzień: CAYO COCO – CAYO GUILLERMO
    Przejazd malowniczą groblą o długości 33 km usypaną  bezpośrednio  na  oceanie,  na  największą wyspę koralową Kuby, Cayo Coco. Plażowanie i nurkowanie na rajskich wyspach koralowych. Pobyt na lazurowej plaży Playa Pilar, z której Hemingway miał w zwyczaju wypływać na połowy, gdzie przy odrobinie szczęścia można spotkać delfiny. Dla chętnych opcje: snorkelling, kajaki, rejs katamaranem lub żaglówką.

    13 dzień: CAYO COCO – SANTA CLARA
    Przejazd do Santa Clara. Wizyta w monumentalnym Mauzoleum poświęconym największemu bohaterowi rewolucji – Ernesto Guevarze. Konfrontacja z legendą kontrowersyjnego rewolucjonisty „Che”.

     

    14 dzień: HAWANA
    Powrót do Hawany. Przejazd kultowym autobusem zwanym „wielbłądem” zrobionym z radzieckich wyrzutni rakietowych. Przeprawa lokalnym promem pod pomnik Chrystusa na drugą stronę zatoki. Pożegnalne zdjęcie z widokiem na całą Hawanę.

    15 dzień: HAWANA – wylot do EUROPY
    Ostatnie zakupy (rum i cygara). Dla miłośników sztuki wizyta w atelier renomowanych kubańskich artystów. Przed wylotem złożenie ofiary dla bogini Yemaya z prośbą o szczęśliwy powrót do domu. Żeby zadziałało należy wrzucić do oceanu kwiaty, monety lub perfumy. Wieczorem wylot do Europy.

    16 dzień: Przylot do WARSZAWY lub BERLINA


    Zapytaj o dostępność miejsc na wyjazd

  • Kolonialne miasta: Hawana i Trynidad, śladami Hemigway’a, spotkanie z afrokubańską religią – santerią, żywiołowa salsa, Santiago i góry Sierra Maestra – kolebka rewolucji, wypoczynek na wyspach koralowych – Cayo Coco, Cayo Guillermo

     

    Gdyby zorganizować sondę uliczną na temat Kuby, dla przeciętnego przechodnia Kuba to Fidel Castro i cygara. Mimo, że w takich stwierdzeniach jest przecież cząstka prawdy, to jednak warto pojechać na wyspę, żeby samemu przekonać się o mylącej sile stereotypów.

    Kuba to nie tylko Fidel Castro. Ta największa wyspa Wielkich Antyli jest jak żywy skansen. Warto pojechać tam właśnie teraz by obejrzeć niemal zastygłe w czasie majestatyczne kabriolety, melancholijnych Kubańczyków palących w zadumie cygara na progach swoich domów, czy uśmiechnięte Mulatki w niezwykle kolorowych sukienkach. To dla nas magiczna podróż w czasie, powrót do czasów kolejek i sklepów na kartki, a równocześnie kontakt z zupełnie innym socjalizmem w wydaniu tropikalnym. By poznać jej prawdziwe życie należy odważyć zagłębić się w nią, wychylić nosa z luksusowych kurortów dla turystów, gdzie jedyni Kubańczycy jakich widać to kelnerzy i pokojówki. Prawdziwa Kuba jest biedna, głośna, ale zarazem magiczna. Dajmy się nią oczarować.
    Kontakt z prawdziwą Kubą umożliwią nam sympatyczne kubańskie rodziny, które „zaadoptują” nas w każdym odwiedzanym przez nas mieście. Tzw. casa particular to osobny pokój z wydzieloną łazienką. Jest to opcja nie tylko tańsza, ale i oznacza sympatyczne „bratanie się” z miejscowymi, współuczestnictwo w życiu całej rodziny, wspólne posiłki, jak również i przyspieszony kurs języka hiszpańskiego. 

     

     

  • Kolonialne miasta: Hawana i Trynidad, śladami Hemigway’a, spotkanie z afrokubańską religią – santerią, żywiołowa salsa, Santiago i góry Sierra Maestra – kolebka rewolucji, wypoczynek na wyspach koralowych – Cayo Coco, Cayo Guillermo

     

    Gdyby zorganizować sondę uliczną na temat Kuby, dla przeciętnego przechodnia Kuba to Fidel Castro i cygara. Mimo, że w takich stwierdzeniach jest przecież cząstka prawdy, to jednak warto pojechać na wyspę, żeby samemu przekonać się o mylącej sile stereotypów.

    Kuba to nie tylko Fidel Castro. Ta największa wyspa Wielkich Antyli jest jak żywy skansen. Warto pojechać tam właśnie teraz by obejrzeć niemal zastygłe w czasie majestatyczne kabriolety, melancholijnych Kubańczyków palących w zadumie cygara na progach swoich domów, czy uśmiechnięte Mulatki w niezwykle kolorowych sukienkach. To dla nas magiczna podróż w czasie, powrót do czasów kolejek i sklepów na kartki, a równocześnie kontakt z zupełnie innym socjalizmem w wydaniu tropikalnym. By poznać jej prawdziwe życie należy odważyć zagłębić się w nią, wychylić nosa z luksusowych kurortów dla turystów, gdzie jedyni Kubańczycy jakich widać to kelnerzy i pokojówki. Prawdziwa Kuba jest biedna, głośna, ale zarazem magiczna. Dajmy się nią oczarować.
    Kontakt z prawdziwą Kubą umożliwią nam sympatyczne kubańskie rodziny, które „zaadoptują” nas w każdym odwiedzanym przez nas mieście. Tzw. casa particular to osobny pokój z wydzieloną łazienką. Jest to opcja nie tylko tańsza, ale i oznacza sympatyczne „bratanie się” z miejscowymi, współuczestnictwo w życiu całej rodziny, wspólne posiłki, jak również i przyspieszony kurs języka hiszpańskiego. 

     

     

    (więcej…)