test14

PLANOWANIE

Czy to kraj dla ciebie?

 

Wenezuela to kraj który w sposób całkowity odrywa od codzienności, od rutyny. Bo wszystko tam jest inne od „polskiego” – klimat ciepły, wilgotny; ludzie uśmiechnięci, wyluzowani; przyroda dzika i nieprzewidywalna. Dla osób ceniących luksus, nieskazitelnie czysty podkoszulek i klimatyzowane pomieszczenia a także pasjonatów zwiedzania miast/ ruin/ zabytków/ kościołów odradzam wyjazd do Wenezueli. Nie będą zadowoleni chyba że wyluzują, dają się ponieść systemowi mañana i będą się cieszyć z tego, co wenezuelska przyroda oferuje. Nie straszna im będzie tropikalna ulewa, która zmoczy ich do suchej nitki podczas przeprawy łodzią do wodospadu Salto Angel; uśmiechną się jak te mokre ciuchy będą musiały na nich wyschnąć; nie zrobią awantury gdy wieczorem nie zmyją potu i brudu pod prysznicem; przyzwyczają się że twarz jest permanentnie spocona a ciuchy nieświeże; w spaniu w hamaku znajdą nowe doświadczenie a nie ból krzyża; nie spanikują podczas przelotu rozklekotaną Cessną; nastawią się na złośliwość komarów czy krwiożerczych meszek a spotkanie z cuchnącą anakondą odczytają jako szczególne wyróżnienie – tylko tacy wrócą zadowoleni z wyprawy do Wenezueli.

 

Oczywiście wszystkich tych którzy nie lubią potu, brudu, przyrody i zwierzątek odsyłam do jednego z hoteli na wyspie Margarita. Jeśli chcą zobaczyć wodospad można polecieć tam samolotem, zatoczyć koło, zrobić fotki i wracać do klimatyzowanego pomieszczenia. Tak też można, wszystko jest dla ludzi.

 

Szczególnie Wenezuelę polecam botanikom, ornitologom, zoologom i wszystkim zakręconym na punkcie przyrody, w tym kraju Bóg posiał bowiem łaskawie. Pradawne góry stołowe tepuis, sawanna, dżungla, równiny zalewowe, Andy, w końcu delta Orinoko; bogactwo gatunków, ogrom ptaszków wszelakich, rybek, ssaków; osławiona anakonda która nie jest tylko tematem bajek przewodników ale tutaj naprawdę można ją spotkać, zobaczyć, dotknąć. Jest też gratka dla antropologów i tych którzy lubią jechać tam, gdzie mało kto był – Indianie Yanomami czyli duchy dżungli nadal mieszkają na odosobnionym terenie, do którego przeprawa trwa kilka dni i nie jest oferowana w pakietach typowych wycieczek a jedynie jako survival.
 

Jak dotrzeć?

 

W przypadku Ameryki Południowej ogromny wydatek stanowi podróż samolotem. Bilety są drogie i raczej nie zanosi się na spadek cen. Najprościej jest wykupić gotową wycieczkę ze sprawdzonym touroperatorem, gdzie w pakiecie jest przelot, noclegi i wyżywienie. Osoby chętne polecieć same muszą pogrzebać w ofertach linii lotniczych i promocjach. Oczywiście nie ma co liczyć na tani bilet w okresie europejskich wakacji. Wiele linii wypuszcza promocje na początku roku i można zdobyć tani bilet na lot w okresie styczeń – maj.

 

Z Warszawy do Caracas lata linia Lufthansa (przez Frankfurt) oraz Alitalia (przez Rzym) – koszt przelotu w obie strony to około 3500 zł, drożej w sezonie. W corocznych promocjach Lufthansy bilet można kupić za niecałe 2 tys. zł.

 

Tym, którym zależy na jak najniższej cenie biletu mogą poszukać tanich połączeń z Brukseli, Amsterdamu, Rzymu lub Frankfurtu, w ramach oszczędności dojechać tam pociągiem lub autobusem.
 

Jak zorganizować wyjazd?

 

Z kim pojechać? Samemu a może z żoną/ mężem/ przyjacielem/ kompanem? Wykupić wycieczkę w biurze podróży? Objazdową z dobrymi hotelami, tańszy tramping w hotelach turystycznych ale w mniejszej grupie czy może trekking? Albo spróbować samemu, na własną rękę zorganizować taką wyprawę. Przecież to nic trudnego.
Oczywiście wszystko zależy od preferencji, umiejętności, zasobu portfela a przede wszystkim chęci. Jeśli ktoś nie zna języków obcych i do tej pory nie podróżował samotnie trudno go będzie namówić na samodzielną wyprawę. Bezpieczne będzie zorganizowanie wyjazdu przez kogoś lub dołączenie do grupy z pilotem, który w razie potrzeby rozwiąże problemy.
W kwestii wyboru rodzaju wyjazdu tutaj nie najważniejsze są zasoby finansowe ale cechy charakteru, preferencje, nastawienie do życia, otwartość. Znam bardzo bogatych ludzi, którzy z upodobaniem jeżdżą na trampingi śpiąc w namiotach, hamakach i jeżdżąc rozklekotanymi autobusami chociaż mogliby nocować z najlepszych hotelach i popijać najdroższe alkohole. Ale ich wybór to przygoda i niewygody. Ale są też tacy, którzy zbierają bardzo długo na wyjazd i kupują najtańszą wersję w dużej grupie 25-30 osób licząc na luksusy i specjalne traktowanie. Zamiast cieszyć się widokami i przeżyciami reklamują brak ręcznika, kiepską wentylację czy ubogie śniadanie.
Zapraszam do zakładki Wyjazdy, gdzie znaleźć można szczegółowe informacje o rodzajach wyjazdów i ich charakterystyce. Pomogą w indywidualnym wyborze rodzaju wyprawy i uniknięciu niepotrzebnych rozczarowań.
Uwielbianą i promowaną przeze mnie formą jest samodzielny wyjazd. Wystarczą dobre chęci, przydatna jednak będzie znajomość języków obcych – wspaniale gdyby to był język hiszpański ale ze znajomością angielskiego da się przetrwać, szczególnie w miejscach turystycznych. Natomiast nie ma co liczyć na pogawędki na prowincji. Bardzo pomocne jest również doświadczenie w samodzielnych wyjazdach, chociaż tysiące studentów podróżuje po Ameryce Południowej będąc tam pierwszy raz i wracają cali i zadowoleni. Aby ułatwić entuzjastom pierwszą samodzielną podróż, na stronie znaleźć można garść przydatnych informacji o każdym z krajów oraz cenne porady dotyczące wyjazdu. Tym, którzy chcą wyjechać sami ale potrzebują wsparcia w zakresie Planu Podróży czyli indywidualnego programu oraz wskazówek dotyczących transportu, noclegów i atrakcji chętnie pomożemy w przygotowaniu.
Jest również stosunkowo nowa w Polsce ale bardzo rozpowszechniona na świecie forma indywidualnych, zorganizowanych wyjazdów. Często nazywa się ją „szyciem na miarę” czyli ułożeniem całego pakietu zgodnie z preferencjami danej osoby. Jest to wyjazd z wybraną osobą albo w małej prywatnej grupie według programu przygotowanego specjalnie dla ciebie. Nie ma „męki” w dużej grupie i nie ma pilota ale też o nic nie trzeba się martwić, bo w zestawie jest pakiet rezerwacji hoteli i wszelkich wycieczek a na miejscu jest opiekun w j. angielskim. Zachęcam do tego rodzaju wyjazdu szczególnie osoby samodzielne, które nie lubią wyjazdów grupowych i chętne są do odkrywania świata na własną rękę.
 

Kiedy jechać?

 

Wenezuela leży w strefie klimatu równikowego, dlatego przez cały rok jest tu ciepło i wilgotno – średnie temperatury powietrza to około 24-28°C dla części nizinnej.

Rok dzieli się na porę deszczową w miesiącach maj – październik i suchą – od grudnia do kwietnia. Najchłodniejsze miesiące z największą dobową różnicą temperatur to styczeń i luty, najcieplejsze zaś lipiec i sierpień.

Na wybrzeżu karaibskim ciepły prąd karaibski podnosi temperaturę, pada tam zdecydowanie mniej niż na Wyżynie Gujańskiej – do 2000 mm czy w Andach – ok. 3000 mm.
W Andach suchy okres przypada na październik – maj i to również najlepszy czas na trekkingi. Dni są słoneczne i ciepłe, ale noce chłodne, w wyższych partiach gór spadają poniżej 0°C.
Wysoki sezon w Wenezueli to czas świąt Bożego Narodzenia, Sylwestra i okres Karnawału, Wielkanocy oraz lipiec i sierpień.

 

Z mapami pogody bywa bardzo różnie. Śledząc od kilku lat wskazówki w różnych periodykach, przewodnikach i książkach stwierdzić mogę, że dane często są niespójne. Na to nakładają się zmiany klimatyczne i wychodzi, że wtedy kiedy miało nie padać – leje, a w najgorszym okresie jest bardzo przyzwoicie. Z obserwacji znajomych mieszkających w Wenezueli wynika, że pory deszczowa i sucha coraz bardziej zacierają się i nie ma takiego miesiąca, gdzie można by zdecydowanie odradzić wyjazd do tego kraju.